POI im 500m-Puffer um die Strecke. Angegebene Entfernung vom Startpunkt.
🥾 Wer ist diesen Weg gegangen?
Keine Überfahrten gemeldet. Seien Sie der Erste und speichern Sie Ihre Aktivität.
🧭 Ausflüge und Ausflüge auf diesem Weg
Es gibt keine Ausflüge auf dieser Route.
🏔️ Aktualne warunki i raporty ze szlaku
Relacje terenowe turystów, ostrzeżenia o oblodzeniach, wiatrołomach i dyskusje na forum.
🌲 Drzewostan i Przyroda Szlaku
Bór wysokogórski i Karpacki las mieszany górski (LMG)Górski ekosystem z dominacją buka karpackiego, świerka i jodły, zapewniający gęstą osłonę przed wiatrem.
📊 Procentowy skład gatunkowy drzewostanu:
🌿 Flora runa leśnego i dzikie zioła:
🍄 Występujące grzyby jadalne:
Wegbeschreibung
Witaj, miłośniku dwóch kółek! Dziś zabiorę Cię w niezwykłą podróż po Kraju Basków, na szlak oznaczony kodem CIMA NA11, który wiedzie z serca Parku Przyrody Urbasa do malowniczego miasteczka Alsasua. To trasa o długości 16 kilometrów, która, co może zaskoczyć, charakteryzuje się zerowym przewyższeniem. Nie daj się jednak zwieść – to nie oznacza, że będzie łatwo. To szlak o średnim stopniu trudności, wymagający dobrej kondycji i umiejętności technicznych, głównie ze względu na zmienne podłoże i konieczność pokonywania długich odcinków po kamienistych, wapiennych płytach. Przygotuj się na prawdziwą ucztę dla zmysłów – dziką przyrodę, rozległe panoramy i niepowtarzalny klimat baskijskich gór.
Naszą wyprawę rozpoczynamy w samym sercu Parku Przyrody Urbasa, na rozległym płaskowyżu, który jest prawdziwym fenomenem geologicznym. To kraina wyżłobiona przez wodę, pełna tajemniczych ponorów, suchych dolin i rozległych łąk. Start szlaku znajduje się w pobliżu słynnego źródła Nacedero del Urederra, które jest jednym z najpiękniejszych źródeł w Europie, choć na naszej trasie go nie ujrzymy – to osobna, popularna wycieczka. Ruszymy jednak w przeciwnym kierunku, na południowy wschód, w stronę Alsasui. Pierwsze kilometry to jazda po twardym, żwirowym podłożu, które po deszczach może stać się błotniste i śliskie. Otaczają nas bujne, zielone łąki, na których pasą się stada koni i owiec. To właśnie one, wraz z wapiennymi skałami, nadają temu miejscu niepowtarzalny charakter. W oddali widać majestatyczne szczyty Sierra de Andía, które stanowią naturalną granicę parku.
Po kilku kilometrach jazdy, gdy opuścimy już otwarte przestrzenie parku, wjeżdżamy w gęsty, cienisty las bukowy. To jeden z najbardziej malowniczych fragmentów trasy. Ścieżka wiję się wśród starych, potężnych drzew, których korzenie miejscami przeplatają się z wapiennymi skałami. Powietrze jest tu rześkie i wilgotne, a promienie słońca przedzierają się przez gęste korony, tworząc grę świateł i cieni. To idealne miejsce na chwilę odpoczynku i regenerację sił. Pamiętaj jednak, że podłoże w lesie bywa zdradliwe – korzenie i luźne kamienie wymagają ciągłej koncentracji. To właśnie na tym odcinku najbardziej docenisz amortyzację swojego roweru i umiejętność płynnego pokonywania przeszkód. Las bukowy to także królestwo dzikiej zwierzyny – jeśli będziesz mieć szczęście, możesz dostrzec sarny, dziki, a nawet rzadkiego ptaka drapieżnego, jakim jest orzeł przedni.
Wychodząc z lasu, docieramy do punktu, który jest jednym z najważniejszych na całej trasie – Mirador de la Sierra de Urbasa. To naturalny balkon zawieszony nad przepaścią, z którego rozpościera się zapierająca dech w piersiach panorama na dolinę Sakany i pasmo górskie Andía. To miejsce, które trzeba uwiecznić na zdjęciu. Widok jest tak rozległy, że przy dobrej pogodzie można dostrzec nawet szczyty Pirenejów. To także doskonały moment, aby sprawdzić swój sprzęt – przed nami najtrudniejszy technicznie odcinek. Z punktu widokowego szlak zaczyna opadać w kierunku Alsasui, ale nie myśl, że będzie to szybki zjazd. To raczej seria kamienistych tarasów i stromych, wąskich ścieżek, które wymagają precyzyjnego manewrowania rowerem. To właśnie tutaj średni stopień trudności daje o sobie znać – trzeba zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza na mokrych kamieniach.
Po pokonaniu stromego zejścia wjeżdżamy na kolejny, równie fascynujący odcinek – Balsa de Itxako. To sztuczne jezioro, które powstało w wyniku działalności górniczej, a dziś jest ostoją ptactwa wodnego. To oaza spokoju, gdzie można zatrzymać się na dłuższy postój. Woda w jeziorze ma intensywnie turkusowy kolor, co stanowi niesamowity kontrast z otaczającymi ją zielonymi wzgórzami. To idealne miejsce na piknik, ale pamiętaj, aby nie zostawiać po sobie śmieci – dbajmy o to, aby to magiczne miejsce pozostało czyste dla kolejnych pokoleń. Wokół jeziora prowadzi łatwa, płaska ścieżka, która jest doskonałym miejscem na regenerację przed ostatnim etapem podróży. Możesz tu także spotkać wędkarzy, którzy cenią to miejsce za obfitość pstrągów.
Opuszczając Balsa de Itxako, wjeżdżamy na ostatni, najbardziej otwarty odcinek trasy. To rozległe, wapienne płaskowyże, które są charakterystyczne dla tego regionu. Jazda po nich to prawdziwe wyzwanie – podłoże jest twarde, nierówne, a miejscami pokryte ostrymi kamieniami. To tutaj najbardziej docenisz opony o szerokim bieżniku i dobrą amortyzację. Wiatr wieje tu często i mocno, więc warto mieć ze sobą kurtkę przeciwwiatrową. To także kraina labiryntów – liczne, płytkie jaskinie i zapadliska, które są pozostałością po dawnych procesach krasowych. Można by spędzić tu godziny na eksploracji, ale naszym celem jest Alsasua, która już majaczy w oddali. Widok na miasto z tej perspektywy jest niesamowity – wydaje się być małym, białym punktem na tle ogromnych, zielonych wzgórz.
Ostatnie kilometry to już łagodny, ale ciągły zjazd w kierunku Alsasui. To miasto o bogatej historii przemysłowej, które dziś jest ważnym węzłem komunikacyjnym w Kraju Basków. Wjeżdżając do miasta, mijamy stare, odnowione budynki fabryczne, które przypominają o jego industrialnej przeszłości. Alsasua to doskonałe miejsce na zakończenie wyprawy – znajdziesz tu liczne bary, restauracje i sklepy rowerowe. Możesz skosztować lokalnych specjałów, takich jak pintxos, czy napić się orzeźwiającego cydru. To także świetna baza wypadowa na inne szlaki w okolicy, na przykład w kierunku Sierra de Aralar. Pamiętaj, że trasa jest jednokierunkowa, więc jeśli nie masz transportu powrotnego, musisz zaplanować powrót autobusem lub taksówką, albo rozłożyć wyprawę na dwa dni.
Podsumowując, szlak CIMA NA11 to prawdziwa perełka dla każdego miłośnika rowerowych przygód. To nie tylko 16 kilometrów jazdy, to podróż przez różnorodne ekosystemy – od rozległych łąk, przez gęste lasy bukowe, po surowe, wapienne płaskowyże. To trasa, która wymaga od Ciebie dobrej kondycji, umiejętności technicznych i odpowiedniego przygotowania. Pamiętaj o zabraniu odpowiedniej ilości wody (źródeł na trasie jest niewiele), kremu z filtrem, mapy (GPS może zawodzić w lesie) oraz zapasowych dętek. Szlak jest dobrze oznakowany, ale w trudnych warunkach pogodowych może być trudny do odnalezienia. Polecam go przede wszystkim doświadczonym rowerzystom górskim, którzy szukają wyzwań i chcą poznać dziką, baskijską przyrodę. To przeżycie, które na długo pozostanie w Twojej pamięci!
Kommentare (0)
Keine Kommentare. Seien Sie der Erste!