Camí de Sant Jaume de Tarragona a Lleida - Etapa 5
📍 FR

Camí de Sant Jaume de Tarragona a Lleida - Etapa 5

🥾 0 przejść 🧭 0 tripów 📍 0 pinesek 📸 0 zdjęć
⚠️ Aktualne ostrzeżenia społeczności
rozwiń ▾

⛰️ Profil wysokościowy

Ładowanie profilu...
🎒 Info praktyczne

POI w buforze 500m wokół trasy. Odległość podana od punktu startowego.

Ładowanie…
📏
17,36
km
🟡
Średnia
trudność
🔵
kolor szlaku
🥾
Pieszo / Trekking
aktywność
🌍
FR
lokalizacja
--°
teraz
Zaloguj się
Aplikacja
Zaloguj się, aby utworzyć trip
Osoby, które przeszły
0
Łącznie km
0
km zgłoszonych
Tripy na szlaku
0
Aktywne: 0
Aktywne pineski
0
🥾 Kto przeszedł ten szlak

Brak zgłoszonych przejść. Bądź pierwszy i zapisz aktywność.

🧭 Wycieczki i tripy na tym szlaku

Brak tripów opartych o ten szlak.

🌲 Drzewostan i Przyroda Szlaku

Bór wysokogórski i Karpacki las mieszany górski (LMG)

Górski ekosystem z dominacją buka karpackiego, świerka i jodły, zapewniający gęstą osłonę przed wiatrem.

📊 Procentowy skład gatunkowy drzewostanu:

🌲 Świerk pospolity (Picea abies) 48%
🍂 Buk zwyczajny (Fagus sylvatica) 32%
🌲 Jodła pospolita (Abies alba) 14%
🌳 Jawor i Jesion (Acer pseudoplatanus) 6%

🌿 Flora runa leśnego i dzikie zioła:

🌱 Borówka brusznica
Vaccinium vitis-idaea
Czerwone kwaskowate owoce, liście bogate w garbniki.
🌱 Wietlica samicza (paproć)
Athyrium filix-femina
Typowa dla wilgotnych zboczy górskich.
🌱 Pokrzyk wilcza jagoda
Atropa belladonna
Gatunek chroniony i trujący, spotykany na porębach.
🌱 Dziewięćsił bezłodygowy
Carlina acaulis
Górska roślina zamykająca koszyczek przed deszczem.

🍄 Występujące grzyby jadalne:

🍄 Borowik ceglastopory 🍄 Rydz mleczaj 🍄 Borowik szlachetny 🍄 Pieprznik jadalny
Zarządca terenu leśnego
Obszar RDLP Katowice (RDLP w Katowice)
📞 +48 32 609 45 00 · ✉️ [email protected]
🌐 Strona Lasów Państwowych

Opis trasy

Witaj na piątym etapie szlaku Camí de Sant Jaume, prowadzącym z Tarragony do Lleidy – trasy, która łączy w sobie ducha średniowiecznej pielgrzymki z niezwykłym bogactwem przyrodniczym i kulturowym Katalonii. To odcinek o długości 17,36 km, który pomimo zerowego przewyższenia, oferuje wędrówkę o średnim stopniu trudności. Dlaczego? Ponieważ to nie wysokość, a dystans i monotonia płaskiego, otwartego terenu stanowią wyzwanie dla kondycji i psychiki. Wędrujesz przez serce regionu Ponent, gdzie krajobraz rolniczy przeplata się z dzikimi zakątkami rzeki Segre. Przygotuj się na dzień pełen kontrastów – od gwaru małych miasteczek po absolutną ciszę pól uprawnych.

Trasa rozpoczyna się w miejscowości Vinaixa, która choć niewielka, ma bogatą historię związaną z uprawą winorośli i oliwek. To właśnie stąd wyruszasz na północny zachód, podążając śladami żółtych strzałek i muszli św. Jakuba. Już po opuszczeniu zabudowań wkraczasz w krajobraz suchych, kamienistych wzgórz porośniętych makwią i dębami ostrolistnymi. To typowy dla Katalonii maquis – gęste zarośla, które wiosną eksplodują zapachem tymianku, rozmarynu i lawendy. Pamiętaj, że to teren dzikiej przyrody – możesz spotkać sarny, dziki, a nawet orła przedniego krążącego nad głową. Szlak wiedzie głównie polnymi drogami i ścieżkami, które po deszczu mogą być śliskie, ale generalnie są dobrze utrzymane.

Po około 5 km docierasz do Els Omells de na Gaia, urokliwej wioski z kamiennymi domami i romańskim kościołem Sant Jaume. To idealne miejsce na krótki odpoczynek – warto uzupełnić zapasy wody, bo kolejne kilometry to otwarta przestrzeń bez cienia. Stąd szlak kieruje się w stronę rzeki Corb, którą przekraczasz suchym mostem (w okresie suszy koryto jest puste). To punkt, w którym zaczyna się magia tego etapu – widok na niekończące się pola pszenicy, słoneczników i kukurydzy, przeplatane rzędami migdałowców. W oddali widać już zarys gór Montsec, które będą towarzyszyć Ci przez resztę wędrówki. Przyroda tutaj jest surowa, ale niezwykle malownicza – szczególnie o świcie, gdy mgła unosi się nad polami, a słońce maluje krajobraz złotem.

Kolejnym kluczowym punktem jest Vallbona de les Monges, perła katalońskiego gotyku. To tutaj znajduje się słynny klasztor cysterski Santa Maria de Vallbona, jeden z najważniejszych w Katalonii. Warto zrobić tu dłuższy postój – zwiedź krużganki, kościół i ogród ziołowy, a jeśli masz szczęście, usłyszysz chorał gregoriański sióstr. Klasztor jest także miejscem pochówku królowej Elionory de Sicília. Po opuszczeniu Vallbony szlak prowadzi przez gaje oliwne i winnice, które produkują wino DO Costers del Segre. To idealna okazja, by skosztować lokalnych specjałów – oliwy z pierwszego tłoczenia i migdałów, które możesz kupić u rolników przy drodze.

Po 12 km wędrówki wkraczasz w strefę Secans de Belianes – suchych, stepowych równin, które są ostoją dla ptaków stepowych, takich jak dropie, skowronki i pustułki. To jedno z najcenniejszych przyrodniczo miejsc w Katalonii, objęte ochroną w ramach sieci Natura 2000. Uważaj na węże – choć nie są agresywne, warto trzymać się szlaku i unikać wysokiej trawy. W oddali widzisz już Belianes, małą wioskę z charakterystyczną wieżą kościelną, która służy jako punkt orientacyjny. To tutaj kończy się etap, ale przed Tobą jeszcze ostatnie 5 km do Maldà, gdzie czeka na Ciebie schronisko i lokalna gastronomia.

Ostatnie kilometry to prawdziwa uczta dla zmysłów – pola lawendy, które w czerwcu i lipcu mienią się fioletem, a w powietrzu unosi się ich odurzający zapach. Szlak prowadzi wzdłuż kanałów irygacyjnych, gdzie w upalne dni można spotkać żaby i ważki. W Maldà czeka na Ciebie nie tylko nocleg, ale także możliwość skosztowania tradycyjnych dań, takich jak coca de recapte (placek z warzywami) czy escudella (gulasz z ciecierzycy). To miejsce, gdzie czas płynie wolniej, a lokalni mieszkańcy chętnie opowiedzą historie o pielgrzymach, którzy przed wiekami przemierzali te same ścieżki. Pamiętaj, że to ostatnia szansa, by zaopatrzyć się w prowiant przed wejściem w górzyste rejony kolejnych etapów.

Porady dla turystów: koniecznie zabierz co najmniej 2 litry wody, bo na trasie jest tylko kilka źródeł (głównie przy klasztorze i w Belianes). Nakrycie głowy i krem z filtrem to podstawa – słońce w Katalonii bywa bezlitosne, nawet wiosną. Buty trekkingowe z dobrą podeszwą są niezbędne, bo kamieniste odcinki mogą być zdradliwe. Jeśli wędrujesz w sezonie letnim, startuj o świcie (ok. 6:00), by uniknąć największego upału. Warto też mieć mapę offline, bo w niektórych miejscach zasięg komórkowy jest słaby. I najważniejsze – nie spiesz się. Ten etap to nie wyścig, a medytacja w ruchu – pozwól, by krajobraz i cisza wniknęły w Ciebie, a poczujesz prawdziwego ducha Camino.

← Powrót do biblioteki tras