Stâna de Vale to jedna z bram do dzikich, rumuńskich gór. Jeśli szukasz trasy, która łączy w sobie leśny spokój z odrobiną wysiłku i nagrodą w postaci wodnego spektaklu, niebieski szlak do wodospadu Moara Dracului jest strzałem w dziesiątkę. To pętla o długości 8,2 km, oznaczona jako szlak o średnim stopniu trudności, idealny na całodzienną wycieczkę pieszą lub trekking z plecakiem.
Trasa rozpoczyna się w miejscowości Stâna de Vale, znanym ośrodku wypoczynkowym w Górach Bihor. Od samego startu wkraczasz w gęsty, górski las. Szlak jest oznakowany kolorem niebieskim, co w systemie PTTK oznacza, że jest to szlak dalekobieżny lub łącznikowy, często prowadzący przez malownicze, mniej uczęszczane tereny. W tym przypadku znakowanie przyjmuje formę niebieskiego krzyża (blue cross), który poprowadzi cię przez całą pętlę.
Pierwszy odcinek wiedzie pod górę, w kierunku Culmea Muncelu. To tutaj zaczyna się prawdziwa praca nóg. Średnia trudność szlaku objawia się kilkoma bardziej stromymi podejściami, ale nie ma tu technicznych wspinaczek. Las daje przyjemny cień, a ścieżka jest wyraźna i dobrze utrzymana. Po pokonaniu wzniesienia docierasz na grzbiet, skąd roztaczają się pierwsze widoki na okoliczne wzgórza.
Następnie szlak opada w kierunku Cantonului Forestier Ciripa. To leśniczówka, która stanowi naturalny punkt orientacyjny. W okolicy mijasz kilka polan i strumieni, które latem dają ochłodę. Odcinek ten jest łagodniejszy, pozwala na chwilę oddechu i podziwianie bujnej roślinności. To typowy, górski las z domieszką świerków i buków.
Kulminacyjnym punktem trasy jest Cascada Moara Dracului, czyli Wodospad Młyna Diabła. To właśnie tutaj szlak odsłania swoje największe atuty. Woda spada z kilkunastu metrów, tworząc naturalny basen i kojący szum. To idealne miejsce na dłuższy postój, posiłek i regenerację sił przed powrotem. Wodospad jest szczególnie efektowny po deszczach lub wiosną, gdy topnieją śniegi.
Po odpoczynku przy wodospadzie niebieski krzyż prowadzi cię z powrotem do Stâna de Vale. Ta część trasy wiedzie inną drogą, co czyni szlak prawdziwą pętlą. Zejście jest łagodniejsze, ale w kilku miejscach bywa śliskie, zwłaszcza po opadach. Warto mieć kije trekkingowe, które odciążą kolana na dłuższym odcinku.
Cały szlak zamyka się w około 8,2 km. Średnia trudność sprawia, że poradzi sobie na nim osoba o podstawowej kondycji, ale trzeba liczyć się z kilkoma godzinami marszu. Nie ma tu punktów z wodą pitną ani schronisk, więc koniecznie zabierz odpowiedni zapas picia i jedzenia. Buty z dobrą podeszwą to absolutna podstawa.
Podsumowując, szlak Stâna de Vale – Cascada Moara Dracului to świetna propozycja dla każdego, kto chce poczuć klimat rumuńskich Karpat bez ekstremalnych wyzwań. Niebieskie znaki poprowadzą cię przez las, grzbiet i do wodospadu, a pętla sprawi, że nie będziesz wracać tą samą drogą. To kawał dobrej, górskiej roboty w pięknym otoczeniu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!