POI w buforze 500m wokół trasy. Odległość podana od punktu startowego.
🥾 Kto przeszedł ten szlak
Brak zgłoszonych przejść. Bądź pierwszy i zapisz aktywność.
🧭 Wycieczki i tripy na tym szlaku
Brak tripów opartych o ten szlak.
🌲 Drzewostan i Przyroda Szlaku
Bór świeży (Bśw) i Bór chrobotkowyKlasyczny nizinny bór iglasty z dywanem mchów, wrzosów i porostów na glebach piaszczystych.
📊 Procentowy skład gatunkowy drzewostanu:
🌿 Flora runa leśnego i dzikie zioła:
🍄 Występujące grzyby jadalne:
Opis trasy
Wyruszając z malowniczego Rynku w Pułtusku, jednego z najdłuższych rynków w Europie, wkraczamy na trasę, która na pierwszy rzut oka może wydawać się płaska i monotonna, ale w rzeczywistości oferuje niezwykłą podróż przez historię i przyrodę Mazowsza. Szlak o długości 29,61 km, z zerowym przewyższeniem, to idealna propozycja dla miłośników długodystansowych wędrówek pieszych, którzy cenią sobie spokojne tempo i możliwość kontemplacji krajobrazu. Choć trasa jest płaska, jej długość sprawia, że wymaga dobrego przygotowania kondycyjnego – zaliczam ją do kategorii Średniej trudności, głównie ze względu na dystans, a nie ukształtowanie terenu. To wyzwanie dla wytrwałych, którzy chcą poczuć rytm mazowieckiej równiny.
Trasa wiedzie głównie polnymi i leśnymi drogami, z dala od głównych arterii komunikacyjnych, co gwarantuje ciszę i kontakt z naturą. Startujemy w sercu Pułtuska, gdzie warto na chwilę zatrzymać się przy ratuszu i katedrze, by nacieszyć oczy architekturą. Następnie kierujemy się na północny zachód, opuszczając miasto w kierunku Wierzbicy. Pierwsze kilometry to spacer wśród łąk i pól, gdzie latem falujące zboża tworzą złociste morze. Po około 5 km mijamy zabudowania wsi Grabówiec, gdzie można dostrzec tradycyjne drewniane domy z charakterystycznymi gankami. To dobry moment, by uzupełnić wodę, jeśli zabrakło jej w plecaku.
Dalsza część szlaku prowadzi przez Las Miejski w Pułtusku, który jest prawdziwą ostoją bioróżnorodności. W cieniu sosen i dębów można spotkać sarny, zające, a przy odrobinie szczęścia nawet łosie. Ptaki, takie jak dudki czy kraski, urozmaicają wędrówkę swoimi barwnymi piórami. Wiosną i latem powietrze wypełnia śpiew słowików i kukułek. Leśna ścieżka jest dobrze utrzymana, ale po deszczach może być błotnista – warto założyć solidne buty trekkingowe. Co kilka kilometrów pojawiają się polany, z których roztaczają się widoki na okoliczne wsie, jak Kleszewo czy Lipniki.
Po około 15 km docieramy do Wierzbicy – niewielkiej wsi, która jest kluczowym punktem orientacyjnym. Znajduje się tu stary, murowany krzyż przydrożny z początku XX wieku, często ozdobiony przez mieszkańców świeżymi kwiatami. To doskonałe miejsce na dłuższy odpoczynek i posiłek. W Wierzbicy warto skręcić w lewo, kierując się na południe, gdzie trasa biegnie wzdłuż rzeki Pełty. Szum wody i chłód bijący od rzeki są zbawienne w upalne dni. Rzeka jest czysta, a w jej nurcie można dostrzec płotki i ukleje. To także raj dla miłośników fotografii przyrodniczej.
Przyroda na tym odcinku jest niezwykle urozmaicona. Mijamy łęgi wierzbowe i olsy, które są siedliskiem rzadkich gatunków roślin, takich jak kukułka szerokolistna (storczyk) czy bobrek trójlistkowy. Latem łąki pokrywają się fioletowymi kwiatami wierzbownicy i żółtymi jaskrami. W powietrzu unosi się zapach mięty i tymianku. To miejsce, gdzie czas płynie wolniej, a każdy krok przybliża nas do harmonii z naturą. Warto zabrać lornetkę, by obserwować bociany białe, które gnieżdżą się na słupach energetycznych w okolicznych wsiach.
Ostatnie 5 km szlaku to powrót na tereny bardziej zurbanizowane. Kierujemy się w stronę ronda przy PKS w Pułtusku, które jest metą naszej wędrówki. Przechodzimy obok cmentarza parafialnego w Wierzbicy, gdzie spoczywają żołnierze polegli w czasie I wojny światowej. To miejsce zadumy i refleksji. Dalej trasa wiedzie wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 618, ale na szczęście większość odcinka prowadzi przez chodnik lub ścieżkę rowerową, co zwiększa bezpieczeństwo pieszych. W oddali widać już charakterystyczną sylwetkę pułtuskiego zamku biskupiego.
Porady dla turystów są kluczowe, by wędrówka była udana. Przede wszystkim zabierzcie ze sobą co najmniej 2 litry wody na osobę – na trasie nie ma punktów z pitną wodą, a w upalne dni zapotrzebowanie wzrasta. Konieczne są wygodne buty trekkingowe z dobrą przyczepnością, ponieważ polne drogi bywają nierówne i kamieniste. W plecaku nie może zabraknąć nakrycia głowy, kremu z filtrem UV oraz przeciwdeszczowej kurtki – pogoda na Mazowszu bywa kapryśna. Warto też mieć mapę offline w telefonie, bo sygnał komórkowy zanika w lesie. Jeśli planujecie wędrówkę jesienią, załóżcie jasne ubrania – to okres polowań na zwierzynę.
Podsumowując, szlak z Pułtuska do Wierzbicy i z powrotem to wyjątkowa propozycja dla tych, którzy chcą uciec od zgiełku miasta i zanurzyć się w sielskim krajobrazie Mazowsza. Choć trasa jest płaska, jej długość i różnorodność przyrodnicza sprawiają, że jest to wyzwanie godne polecenia. Pamiętajcie, że bezpieczeństwo i szacunek dla natury są najważniejsze – nie zostawiajcie śmieci, nie płoszcie zwierząt i cieszcie się każdym krokiem. Ta wędrówka na długo pozostanie w waszej pamięci jako dowód na to, że piękno tkwi w prostocie mazowieckich równin.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!