POI in a 500m buffer around the route. Distance given from the starting point.
🥾 Who walked this trail
No crossings reported. Be the first and save your activity.
🧭 Trips and trips on this trail
No trips based on this trail
🌲 Drzewostan i Przyroda Szlaku
Bór wysokogórski i Karpacki las mieszany górski (LMG)Górski ekosystem z dominacją buka karpackiego, świerka i jodły, zapewniający gęstą osłonę przed wiatrem.
📊 Procentowy skład gatunkowy drzewostanu:
🌿 Flora runa leśnego i dzikie zioła:
🍄 Występujące grzyby jadalne:
description route
Witajcie, miłośnicy górskich wędrówek! Dziś zabiorę Was w niezwykłą podróż trzecim etapem malowniczej trasy El Cinquè Llac, prowadzącej z urokliwego Beranui do tajemniczego miejsca zwanego Les Esglésies. To 23-kilometrowy odcinek o zerowym przewyższeniu, co może sugerować łatwą przechadzkę, ale nic bardziej mylnego. Trasa ta, o średnim stopniu trudności, wiedzie przez zróżnicowany teren Pirenejów Wschodnich, gdzie każdy krok odkrywa przed nami nowe oblicze natury. Przygotujcie się na dzień pełen wyzwań, ale i niezapomnianych widoków – od rozległych dolin po skaliste przesmyki. Wyruszamy z Beranui, małej, ale pełnej charakteru miejscowości, która stanowi doskonały punkt startowy do eksploracji tego dzikiego regionu Francji.
Pierwsze kilometry prowadzą nas przez łagodne, otwarte przestrzenie, gdzie dominują pastwiska i niewielkie zagajniki. To idealny moment, by rozgrzać mięśnie i dostroić się do rytmu wędrówki. Ścieżka jest wyraźnie oznakowana, a teren płaski, co pozwala cieszyć się spokojnym tempem. Mimo braku przewyższeń, nie dajcie się zwieść pozorom – długość trasy i zmienne warunki gruntowe (od trawiastych ścieżek po kamieniste odcinki) wymagają dobrej kondycji i odpowiedniego obuwia. Po około 5 kilometrach docieramy do pierwszego charakterystycznego punktu – Pont de la Fou, starego kamiennego mostu przerzuconego nad bystrym potokiem. To doskonałe miejsce na krótki postój i uzupełnienie zapasów wody, bo dalsza część trasy będzie bardziej wymagająca.
Za mostem krajobraz zaczyna się zmieniać. Wkraczamy w gęstsze lasy mieszane, gdzie dominują buki i sosny, a pod nogami pojawia się miękka ściółka. To właśnie tutaj, w cieniu drzew, możemy spotkać ślady dzikiej zwierzyny – saren, dzików, a nawet rzadkich ptaków, takich jak głuszec. Przyroda w tej części Pirenejów jest niezwykle bogata i różnorodna. Wiosną i latem łąki pokrywają się dywanami kwiatów: goryczek, szarotek i alpejskich różaneczników. Jesienią natomiast lasy mienią się złotem i czerwienią, tworząc spektakularne widowisko. Pamiętajcie, by poruszać się wyznaczonym szlakiem – to nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale i ochrony tego delikatnego ekosystemu.
Około 12. kilometra trasa wyprowadza nas na otwartą przestrzeń – Plateau de la Cabanasse. To rozległy, wietrzny płaskowyż, z którego roztacza się panorama na okoliczne szczyty, w tym masyw Canigó. Mimo że przewyższenie jest zerowe, to właśnie tutaj odczujemy największe zmęczenie – monotonia płaskiego terenu i brak cienia mogą dać się we znaki, szczególnie w upalne dni. To dobry moment, by sprawdzić nawodnienie i nałożyć krem z filtrem. Z płaskowyżu schodzimy łagodnie w kierunku kolejnego punktu orientacyjnego – Oratori de Sant Joan, małej kapliczki, która od wieków służy jako schronienie dla wędrowców. To symboliczne miejsce, gdzie warto zatrzymać się na chwilę refleksji i podziwiania ciszy, która przerywana jest jedynie szumem wiatru i dalekim echem ptaków.
Dalsza część wędrówki prowadzi nas przez suchsze, skaliste tereny, gdzie roślinność staje się rzadsza, a ścieżka wije się między blokami kamiennymi. To fragment, który wymaga szczególnej uwagi – choć nie ma stromych podejść, nierówności terenu mogą być zdradliwe. Polecam używać kijków trekkingowych, które odciążą stawy i poprawią stabilność. W oddali zaczynamy dostrzegać pierwsze zabudowania Les Esglésies, ale zanim tam dotrzemy, czeka nas jeszcze jeden, wyjątkowy punkt – Gorges de la Carança. To wąwóz o stromych ścianach, przez który przepływa krystalicznie czysta rzeka. Dźwięk wody i chłód unoszący się znad potoku to prawdziwa ulga po kilkunastu kilometrach marszu. To idealne miejsce na dłuższy odpoczynek i posiłek.
Ostatnie 5 kilometrów to już spacer wzdłuż brzegów rzeki, która towarzyszy nam aż do celu. Les Esglésies, choć niewielkie, kryje w sobie niezwykły urok. Nazwa miejscowości pochodzi od dwóch kościołów („esglésies” po katalońsku), które górują nad okolicą. To właśnie one są główną atrakcją tego etapu – Sant Pere de les Esglésies i Santa Maria, romańskie świątynie z XI wieku, które przetrwały próbę czasu. Wnętrza są skromne, ale pełne atmosfery, a widok z ich wzgórza na dolinę zapiera dech w piersiach. To doskonałe zwieńczenie dnia pełnego wrażeń.
Podsumowując, etap 3 trasy El Cinquè Llac to nie tylko wędrówka, ale prawdziwa lekcja geografii i historii Pirenejów. Mimo braku przewyższeń, nie jest to trasa dla początkujących – wymaga dobrego przygotowania fizycznego, odpowiedniego ekwipunku i umiejętności radzenia sobie w zmiennych warunkach. Koniecznie zabierzcie ze sobą mapę, latarkę czołową, zapas wody (min. 2 litry) i przekąski wysokokaloryczne. Buty muszą mieć solidną podeszwę, a odzież być warstwowa – w górach pogoda potrafi zmienić się w ciągu kilkunastu minut. Polecam również sprawdzić prognozę przed wyjściem i poinformować kogoś o planowanej trasie.
Na koniec mała porada ode mnie, jako przewodnika: nie spieszcie się. Ten etap ma w sobie coś magicznego – ciszę, przestrzeń i dzikość, której próżno szukać w zatłoczonych kurortach. Zatrzymajcie się, wsłuchajcie w szum wiatru i wody, a zrozumiecie, dlaczego Pireneje od wieków przyciągają wędrowców. Les Esglésies czeka na Was z otwartymi ramionami, a ja mam nadzieję, że ten opis pomoże Wam w pełni przygotować się do tej niezwykłej przygody. Do zobaczenia na szlaku!
Komentarze (0)
No comments. Be the first!